Pijany kierowca rozbił auto o ogrodzenie i uciekł
Zdarzenie w Sulęcinie
W czwartek wieczorem w Sulęcinie 24-letni kierowca stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w ogrodzenie posesji i oddalił się z miejsca zdarzenia, porzucając uszkodzony samochód. Świadkowie natychmiast powiadomili policję.
Dzięki szybkiej interwencji funkcjonariuszy mężczyzna został zatrzymany po kilkunastu minutach. Badanie alkomatem wykazało blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery monitoringu, co ułatwiło odtworzenie przebiegu kolizji. Na miejscu zabezpieczono pojazd i przeprowadzono oględziny oraz inne czynności procesowe.
Zarzuty i możliwe konsekwencje
24-latek usłyszał zarzuty kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości oraz spowodowania kolizji. Mężczyzna przyznał się do winy. Zgodnie z obowiązującymi przepisami grożą mu m.in.:
- kara pozbawienia wolności do trzech lat,
- wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych,
- wysoka grzywna,
- obowiązkowe świadczenie pieniężne do 60 000 zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. Policja podkreśla, że skala zagrożenia była duża i jedynie przypadek sprawił, że w chwili uderzenia w pobliżu nie znajdowali się mieszkańcy posesji ani osoby postronne.
Alkohol i kierownica to połączenie, które bardzo często kończy się tragedią. Nawet niewielka ilość alkoholu znacząco obniża zdolność koncentracji, wydłuża czas reakcji i zaburza ocenę odległości oraz prędkości co prowadzi do podejmowania błędnych i niebezpiecznych decyzji na drodze. - sierżant Martyna Litka
źródło informacji: KPP Sulęcin / policja.pl







